Kontuzje, choroby i niechciane rozbraty z bieganiem

       Boli, ciągnie, piecze i musisz włożyć coraz więcej wysiłku i siły woli, żeby kontynuować bieg…?? A może w ogóle nie jesteś już w stanie biegać, bo przewlekłe urazy lub choroba całkowicie wyeliminowały Cię z treningów lub nawet rekreacyjnego truchtu..?

Tak wiemy, pierwsza faza reakcji po doświadczeniu kontuzji lub otrzymaniu diagnozy choroby, która czasowo wyklucza nas z aktywności to bunt, rozpacz, milion pytań w głowie dlaczego akurat na mnie trafiło i pomstowanie na swojego pecha. Nie jest to przyjemna ani komfortowa sytuacja, bo przyzwyczaiłeś się drogi Biegaczu do swojego codziennego rytmu praca-dom- trening i nagle ten porządek jest zaburzony. Twoje ciało i psychika poprzez regularne bieganie musiało zaadaptować się do wielu bodźców, podlegało wielu stresorom i nagle okazuje się, że nie możesz już doświadczać biegowych endorfin.

Co w związku z tym dalej..?? Jak sobie poradzić..?

Poniżej przedstawiliśmy kilka trudnych dla Biegacza sytuacji (znakomita większość z nich przerobiona na sobie;-) i omówiliśmy ważne „aspekty zaradcze” dla każdej z nich.

 

 

 

 

Sytuacja nr 1: „Jeśli nie mogę biegać, to nie ma sensu, żebym w ogóle się ruszał”

 

Jesteś aktualnie zrozpaczony, że nie możesz biegać, więc „obrażasz się” na inne formy ruchu, bo przecież one nie są w stanie dać Ci tyle radości i satysfakcji co bieganie. Być może faktycznie inne sporty nie są dla Ciebie tak atrakcyjne, z tymże na pewno będą stanowić odmianę zarówno dla Twojego układu ruchu jak i psychiki i przyspieszą Twoją rekonwalescencję zarówno fizyczną jak i mentalną. Ruch jest nam potrzebny i nieodzowny do optymalnego funkcjonowania.

 

 

Sytuacja nr 2: „Ale jestem mocny, żadna kontuzja mnie nie spotka!”

 

Za Tobą udany sezon, rekordy życiowe i/lub wzorowo zrobiony, bardzo wymagający plan treningowy. Wszystko wytrzymałeś, urazy Cię ominęły czujesz się silny i niezłomny. Wspaniale! Życzymy Ci Biegaczu obyś w zdrowiu wybiegał jeszcze mnóstwo kilometrów i cieszył się znakomitymi wynikami. Pamiętaj jednak, że nikt z nas nie jest „niezniszczalny” i każdego z nas może dopaść uraz, kontuzja lub choroba. Dlatego dbaj o siebie poprzez odpowiednie odżywianie, regenerację i roztropne korzystanie z mocnych jednostek treningowych, bo bieganiem wbrew pozorom wcale nie rządzi zasada: „Więcej znaczy lepiej”. Znacząca większość biegaczy amatorów się przetrenowuje i ma zbyt rozbudowany kalendarz startowy. To, że udało Ci się przetrwać na tak wysokich obrotach jeden sezon biegowy wcale nie oznacza, że kolejny będzie tak samo udany. Niestety często obfituje w kontuzje lub wcale nie możesz w nim uczestniczyć…

 

 

Sytuacja nr 3: „Nie wytrzymam bez biegania”

 

A ile razy drogi Biegaczu w trakcie treningu lub wyścigu zdarzyło Ci się powiedzieć sobie w myślach: „Już tego nie wytrzymam!”, „To za ciężko!” i koniec końców dawałeś radę?

Bieganie, a zwłaszcza trenowanie zabiera sporo czasu, wiemy. Z tymże poza rolą biegacza masz jeszcze mnóstwo innych aktywności, być może część z nich została nawet przez Ciebie zaniedbana, bo ciągle byłeś w biegu;)

Masz dużo energii do wykorzystania, zrób z tego użytek.! Masz wybór: albo wykorzystać swoje siły na złoszczenie się na bieganie i na cały świat, że teraz akurat nie możesz się ruszać albo przekuć energię na inne konstruktywne aktywności, dzięki czemu poczujesz się lepiej i szybciej zleci Ci czas na przymusowej przerwie.

 

 

Sytuacja nr 4: „Nie mam czasu na dodatkowe ćwiczenia i rozciąganie, treningi zabierają mi tyle czasu, że już nie starcza na nic innego”

 

Niestety zaniedbując lub w ogóle rezygnując z treningu ogólnorozwojowego bardzo narażasz się na pojawienie się w przyszłości kontuzji (lub jeśli je przechodziłeś) do powrotu dawnych dolegliwości. Bieganie wymaga powtarzalnych ruchów, które obciążają organizm, dlatego też bardzo ważne jest, żeby na bieżąco wzmacniać swoje słabe punkty i ćwiczyć brzuch, plecy i pośladki, nawet jeśli nie przepadasz za tymi ćwiczeniami, chociażby dwa razy w tygodniu przez kilkanaście minut. Ta regularność przyniesie Ci ogromne profity w postaci bardziej sprawnego ciała odporniejszego na urazy i kontuzje.

A co do braku czasu hmm…odpowiedz sobie szczerze drogi Biegaczu ile czasu spędzasz użytkując media społecznościowe;) i problem sam się wyjaśni.

 

 

Sytuacja nr 5: „No ok, boli podczas biegania, ale przecież z czasem „się rozbiega”

 

Hmm…odważny tok myślenia Biegaczu;) na każdym treningu dochodzi do tzw. mikrouszkodzeń w naszych mięśniach, więc nie bez powodu stwierdzenie, iż forma rośnie podczas regeneracji, a nie podczas treningu jest absolutnie prawdziwe. Jeżeli odczuwasz jakiekolwiek dolegliwości i zaczynasz je ignorować zmuszając organizm do dalszego wysiłku to niestety dokładnie w tym momencie z premedytacją narażasz się na długotrwałą przerwę od biegania. O wiele lepiej jeśli zaczniesz reagować na etapie pierwszych symptomów nadchodzącej kontuzji, które wysyła Ci organizm, gdyż przerwa od biegania będzie dużo krótsza. Bieganie z urazem/kontuzją/ chorobą tylko ją pogłębia i prowadzi do dalszej destrukcji. Kilka dni przerwy naprawdę nie sprawi, że Twoja kondycja spadnie;), a lepsze to niż długoterminowa pauza.

 

 

Sytuacja nr 6: „Inni biją życiówki, a ja co?? Jeśli nie mogę biegać, to nic nie znaczę”

 

Napracowałeś się, wykonywałeś regularny trening, nabiegałeś rekordy życiowe. Dzięki temu wzrosła Twoja pewność siebie, otrzymujesz mnóstwo pochwał i gratulacji od rodziny i znajomych. Extra, cieszymy się razem z Tobą!

Jednak teraz nie możesz biegać, więc czujesz się nieswojo, nie możesz znaleźć sobie miejsca i myślisz, ze skoro nie jesteś aktualnie w stanie trenować to przestajesz się liczyć. Nieprawda!!! To w jaki sposób poradzisz sobie z czasową przerwą w bieganiu również pokazuje Twoją siłę i to jak!:) Twoja wartość to nie tylko przebiegnięte kilometry i rekordy życiowe.

Być może inni faktycznie biją teraz życiówki, ale inni też są ludźmi, a nie maszynami i doświadczają różnych przeciążeń, stresów itd. Też mogą mieć trudne chwile i nie móc biegać, wtedy to Ty pomożesz im;) Nie wiemy jak Ty, ale my niejednokrotnie przekonaliśmy się, że biegacze to jedna wielka rodzina i można liczyć na wzajemne wsparcieJ

 

 

Sytuacja nr 7: „Jestem zrozpaczony, że nie mogę biegać, więc siedzę w domu i coraz więcej jem”

 

Fakt, kiedy nie biegamy (nie trenujemy) nasze zapotrzebowanie energetyczne zmniejsza się. Oczywiście, że zawsze możemy poradzić sobie z naszą rozpaczą spowodowaną czasowym rozbratem z bieganiem poprzez nadmiar kalorii. Z tymże musisz się liczyć drogi Biegaczu z nadprogramowymi kilogramami i jeszcze większym „dołem”. No cóż, tu już pozostaje kalkulacja co Ci się bardziej opłaca – czy zadbać o swoje odżywianie w czasie kontuzji czy też oddać się do woli atrakcyjnemu objadaniu i zmagać się z podwójnym problemem – powrotem do formy i gubieniem wagi, wybór należy do Ciebie.

 

 

Sytuacja nr 8: „Lekarz powiedział mi, że już nigdy nie będę mógł biegać”

 

Słowa „zawsze” i „nigdy” to takie pułapki, które pomagają tylko pogorszyć sobie nastrójL. Nikt nie jest w stanie nam powiedzieć na pewno czy będziemy zdolni (lub też nie) do biegu. Sami również słyszeliśmy takie „wyroki” w gabinetach lekarskich i z perspektywy czasu wiemy, że najlepszą opcją jest konsultacja z kilkoma specjalistami i zebranie większej ilości opinii. Media społecznościowe podają nam mnóstwo przykładów osób, które poradziły sobie z ciężkimi chorobami, kontuzjami i wróciły w powodzeniem do aktywności, głównie dlatego, że nie uwierzyły w owe „nigdy”, ale też zainwestowały dużo czasu i energii w powrót do zdrowia i wykazały się cierpliwością i determinacją w walce o swoje marzenia. Ty też tak możesz!:-)

 

 

 

        Zdajemy sobie sprawę, że nie wyczerpaliśmy tematu i biegacze napotykają jeszcze wiele innych trudnych sytuacji, nie jesteśmy jednak w stanie rozpatrzeć wszystkich. Dlatego chcielibyśmy przekazać Wam najważniejsze informacje na temat kontuzji, chorób i radzeniami sobie z nimi oraz prosić o pamiętanie o podstawowych zasadach, które pozwolą Wam cieszyć się bieganiem przez długie lata i uniknąć niepotrzebnych przestojów: rozsądnym dozowaniu obciążeń treningowych, właściwym odżywianiu, regeneracji i badaniach kontrolnych.

 

Biegowe pozdrowienia!:) M. i S.

28 marca 2018

Aktualności

© 2017 created with webwavecms.com